Tup tup tup.. od rana słyszę jak po domu chodzi maleńka krasnoludka i układa wszystkie rzeczy w domu które zostały poprzestawiane przez 3 dni.Wymyśliłam Ją już dawno temu ale nie sądziłam że będzie aż tak mała . wszędzie chodzi z taboretem wspina się na niego żeby moc poukładać kubeczki na wyższych półkach. nic nie przestawia ..nie tworzy nowych miejsc na przedmioty tylko odkłada tam gdzie ich miejsce .Pani krasnoludkowa ma na imię Dorotka i charakteryzuje się tym , że przemyka , ma ogromne otwarte serce i jest zacięta jak stary karabin maszynowy na tych co ją skrzywdzili albo mieli zamiar to dzięki niej tutaj jestem i mogę pisać i malować to co w sercu noszę .
44 lat spędziłam w niewoli przekładania tych wszystkich rzeczy w kółko tych samych...i jeszcze więcej i jeszcze bo kupowałam te wszystkie kurzołapki ..piękne ale zupełnie nieprzydatne i zapełniające całą moja przestrzeń ze już nie miałam czym oddychać i nic poza tym nie robiłam jak próbowałam tylko wkomponować i to wszystko ogarnąć na tej przestrzeni jaką sobie zostawiłam aby móc funkcjonować ponieważ resztę domu podnajęłam aby w pocie czoła nie musieć pracować po to tylko żeby wieczorem móc głowę skołataną przytulić do boskiej poduszki i móc zasnąć po to tylko by wcześnie rano zerwać się powtarzać ten rytuał znowu i znowu a wszystko po to by mieć ten dach nad głową. Piszę bo taka była wola mojej siostry Agatki .. pamiętaj mówiła .. Napisz książkę to bardzo ważne" .Kurwa wiem to , wiem kochana ... pamiętam jak mawiała "siostra .... jedna strona dziennie systematycznie przez cały rok to ile książka będzie miała stron?" .368? odpowiadałam. Ty no ja nie wiem na pamięć ile ten rok ma dni . No bo ja wiecie nie żyję w świecie linearnym tylko w świecie fraktalnym. Są to przenikające się światy z tym że dla jednego płynie czas oczywisty jak w zegarku a dla mnie np jeden tydzień może być przeżytym miesiącem . Bowiem znam miejsca o którym się nawet filozofom nie śniło. I każdy kto tam się znajdzie może doznać na własnej skórze świata fraktalnego . Akurat w moim przypadku odbywa się to tak że ja kimś cudem nie wiem skąd i dlaczego żyję sobie w prywatnym bąblu takiego świata gdzie czas płynie całkowicie oddzielnie od reszty świata.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz